Spis treści - Kary
Przeciągnięcie pod kilem
Czekało tego, którego przewinienie było zbyt poważne, żeby można było odpokutować za nie karą zanurzenia, lub też gdy winowajca znany był ze swego "uporu”. Skazywano go wtedy na przeciąganie pod kilem. Była to operacja dość skomplikowana. Wszystkie kończyny skazanego wiązano, a do nóg przywiązywano linę, którą prowadzono pod kilem okrętu i przez blok umieszczony na końcu jednej z rej. Następnie wyrzucano skazańca za burtę i wyciągano do góry z drugiej strony okrętu. To, co pozostawało z niego po tej operacji (często tak był pokaleczony muszlami i zardzewiałymi gwoździami kadłuba, że umierał z upływu krwi), oddawano lekarzowi okrętowemu, który przemywał rany mieszaniną wody z rumem i pozostawiał nieszczęśliwca własnemu losowi. W zależności od swych 'sił witalnych' człowiek ten mógł się wylizać lub umrzeć.